Na trasie w Beskidy, w okolicy Tychów, stoi reklama. Oczywiscie w naszym pieknym kraju nie jest to ani jedyna, ani bardzo samotna reklama. Niemniej zwraca uwagę i jest na swój sposób wyjątkowa.
Na brązowym (żeby nie rzec brunatnym tle) jest narysowany ostrą, białą kreską parterowy budynek ze spadzistym dachem, trochę wygladający jak barak, i trzy samotne drzewka.
Duży napis nad budynkiem głosi:
kierunek OŚWIĘCIM
a pod rysunkiem:
jesz do syta.
Ja wiem, że żyję w kraju, który jest jednym wielkim cmentarzem i wszystko nam się kojarzy. Wiem też, że Oświęcim to całkiem sympatyczne miasteczko i owszem, wiem, że muzeum i obóz to Auschwitz.
Niemniej chwilę po przeczytaniu tej reklamy nie mogłam się otrząsnąć i chwilę zajęło mi doczytanie, że to reklama karczmy z chłopskim jadłem.
Niestety zdjęcia nie mam. Źle fotografuję jak prowadzę, a szczególnie jak mnie jeszcze rozprasza chłopskie jadło.
Rywalizuje z (nie)sławnym „zimnym Lechem” ;)
PolubieniePolubienie
Lokalsi tego nie czują. Ja to wiem, ale to dość główna droga, jestem pewna, że nie ja jedna mam takie skojarzenie.
PolubieniePolubienie
Nie wątpię. Też by mi się skojarzyło :)
PolubieniePolubienie
lokals nie widzial jej nawet. pewnie dlatego ze tym przelotem w przebudowie nie jezdzi tylko przez miasto.
trzeba bedzie sie rozejrzec.
PolubieniePolubienie
@btd Jakbyś dał radę strzel mi focię…
PolubieniePolubienie
mnie się skojarzyło..a fu!
PolubieniePolubienie